(C) Copyright


Śmietnik, czy apartament


Strona główna serwisu

Info warte fortunę !
Skorzystaj z poniższego formularza by otrzymywać darmowy e-zin z informacjami o możliwościach i programach offshore 
Polityka prywatności

E-zin Offshore


 

 Genialna koncepcja uniwersalnej waluty opartej na złocie ! Otwórz swoje konto za free !

 

Coraz więcej osób zaczyna angażować się w różnego rodzaju przedsięwzięcia, wykorzystujące systemy wirtualnych walut. Nie bez zdziwienia obserwuję jak prawie każdy z osobna na własną rękę podejmuje działania, popełniając ciągle te same błędy i płacąc za nie stratami, zarówno finansowymi jak i psychicznymi. Nie jest dziwne, że tracenie pieniędzy przyczynia się do zniechęcenia i flustracji. Często jest to efekt szukania dróg na skróty i brak gotowości do poniesienia pewnych pewnych kosztów i pracy.

Jedną z form, na którą często "rzucają się" początkujący adepci areny HYIP są matryce.

Generalnie, nie jestem zwolennikiem matryc. Powstały one jako wynik transformacji planów marketingowych MLM, aby przyciągać ludzi leniwych i niechętnych do podejmowania własnych wysiłków. W założeniu mają one przynosić profity także przy braku zaangażowania uczestnika. Model matematyczny jest OK, jednak w praktyce tzw. przelewanie nie wychodzi, gdyż statystyczny członek sponsoruje 1,5 człowieka. Jest tylko kwestia czasu kiedy matryca "zapycha się" i jednymi którzy coś osiągają są organizatorzy i ci, którzy wchodzą jako pierwsi.

Osobną kwestią jest z tytułu czego otrzymuje się pieniądze. Jeśli jest to procent o sprzedaży, lub zakupu PRODUKTU można to uważać za MLM. Jeśli nie ma produktów, lub są nimi zwykle bezwartościowe "raporty", czy inne wirtualne towary, to jest zwykła piramida finansowa z ewentualną przykrywką.

Dlatego żywot matryc jest krótki i ciągle powstają nowe, często tworzone przez tych samych ludzi. Znam tylko 3 duże programy matrycowe na internecie, które idą dłużej niż 2 lata.

Oczywiście, jest tylko kwestią czasu kiedy podobne przedsięwzięcia będą organizowane także w Polsce i już tego symptomy. Niektórzy już nawet przymierzają się do tego. Można być tu pierwszym i można na tym zarobić. Ma to jednak swoje konsekwencje. Jeśli dasz się poznać jako organizator przedsięwzięć, które z czasem padają, powodując flustrację i straty użytkowników, pozostanie ci tylko ciągła dywersyfikacja, lub ucieczka w anonimowość, gdyż tych samych ludzi nie da się wykorzystywać wielokrotnie.

Jeśli zaś chcesz to robić na zasadzie gierek opartych na wirtualnych walutach musisz pamiętać, że są one całkowicie oparte na zasadzie ponzi lub piramidy, a zaawansowanych graczy niełatwo jest przechytrzyć, gdyż wypracowali oni sobie metody i strategie. Ponadto jeśli jesteś nowy na tej arenie dość trudno będzie Ci ściągnąć graczy. To również jest społeczność posiadająca liderów i ludzi posiadających autorytet w określonej dziedzinie. To działa tak jak i innych przedsięwzięciach. Jeśli jeden z liderów HYIP promuje jakiś temat tam są setki uczestników, którzy znają zasady i wchodzą. Codziennie natomiast powstają "programy", gierki, matryce, które padają zanim zdążą się rozwinąć. Dlatego też ważne jest od kogo otrzymujesz informacje o przedsięwzięciu, w którym partycypujesz. Ważne jest nie tylko co to jest, lecz KTO za tym stoi.

Internet daje w pewnym sensie iluzoryczną anonimowość, niezależnie od ujawniania tożsamości. Prawdopodobnie każdy w pewnym okresie przeżywa zafascynowanie technologią i związane z tym możliwości. Pewne otrzeźwienie i zrozumienie niektórych mechanizmów przychodzi z czasem. Zajmuje to od kilku dni do kilku lat. W moim przypadku było to kilkanaście miesięcy, tak więc rozumiem tych, którzy rzucają się na różne projekty, w które nie warto inwestować, lecz także tych, którzy czekają, czekają i obserwują co to z tego może wyjść....

Niezależnie od niesamowitych możliwości internetu, dochodzących cudów technologii ZAWSZE elementem kluczowym będą LUDZIE.

Ponieważ mnóstwo ludzi tego nie rozumie padają dotcomy i mnóstwo innych, często ciekawych projektów. Jednocześnie znam witryny eksplodujące i stale rosnące, lecz oni robią coś o czym nie wiedzą ci inni, lub nie chcą tego zaakceptować.

Aby odnosić sukcesy, niesamowicie ważne jest nie tylko co robimy, lecz przede wszystkim KIM musimy się stać. Zgodnym chórem o tym trąbią właściwie wszyscy osiągający sukcesy, cokolwiek by to znaczyło.

Mam nieco doświadczeń w tym temacie, a jednym z najlepszych przykładów jest fakt, że w wielu wypadkach udaje mi się zdobyć zaufanie i LOJALNOŚĆ innych ludzi. Kosztuje to trochę pracy, lecz dzisiaj nierzadko zdarza się, że osoby proszą o mój link, czy numer referencyjny, czekając aż się zarejestruję, aby zasponsorować się pode mną. Bardzo sobie to cenię i obliguje mnie to dalszego pomagania tym ludziom, wg. mojej najlepszej znajomości tematu.

Lojalności nie da się kupić, ani posiąść jej przez manipulację. Trzeba ją wypracować, lecz efekty tego często są do końca życia.

Oczywiście ja należę do znacznej mniejszości z takim sposobem podejścia. Są i zawsze będą ludzie, którzy chcą szybko, dużo i małym kosztem. To jednak nie jest mój sposób działania.

Oczywiście co budujesz jest wyłącznie Twoją decyzją, tylko po co budować śmietniki, skoro można apartamenty ?

Kriss

 

 

Linkomania